![]() |
![]() |
28 lipca 1971 roku w Legnicy powstał Klub Sportowy "Miedź" Legnica, jako spadkobierca MZKS Legnica. Miedź przejęła sekcje piłki nożnej, boksu, piłki ręcznej oraz koszykówki. W 1996 została powołana do życia Autonomiczna Sekcja Piłki Nożnej "Miedź" Legnica i pod tą nazwą funkcjonuje po dziś dzień. |
Źródełko wyschło
miedz.net: Jaka jest obecnie sytuacja finansowa miedzi? Po ogłoszeniu wyroku sądu dot. zadłużenia wobec ZUS-u panowała opinia, że klub wychodzi na prostą, tymczasem na niedawnej konferencji prasowej ogłoszono, że jest źle.
J. Jednorał: Spotkałem się nawet z taką plotką, że wygraliśmy sprawę z ZUSem i dostaliśmy ten milion. Chciałbym to na wstępie zdementować. ZUS naliczał nam podatek od premii sportowych, co Sąd uznał za niesłuszne i ten dług nam anulował. Środki finansowe klubu wyglądają mizernie, ale nie można powiedzieć, że stoi on w obliczu bankructwa. Kiepska sytuacja finansowa to nie tylko kwestia ZUS. To są koszty bieżące takie jak: wynagrodzenie zawodników, transport, sprzęt sportowy, medykamenty, media itd. Najwięcej funduszy pochłania pierwszy zespół, ale koszty to też nasi juniorzy, młodzież, szkoła sportowa. Sporym wydatkiem jest obsługa meczy. Ochronę musimy sprowadzać z Sosnowca, i to nie jest czyjeś widzimisię. Nasze regionalne firmy albo nie posiadają licencji na imprezy masowe, albo mają zbyt małą ilość ludzi. A liczba ochroniarzy wedle przepisów PZPN jest ustalona według liczby miejsc na stadionie.
miedz.net: Jakie są przyczyny tego stanu rzeczy?
J. Jednorał: Może to zabrzmi dziwnie ale główną przyczyna był awans do II ligi. Koszta ogromnie wzrosły, a kwoty sponsorskie pozostały te same. Ceny idą cały czas w górę i w pewnym momencie straciliśmy płynność finansową. Różni ludzie nam obiecywali "zróbcie awans, a pomożemy", ale na obietnicach się skończyło. Pojawiali się ludzie wybierani jak króliki z kapelusza na stanowisko prezesa, ale ich obietnice też okazały się fikcją. Zwołaliśmy konferencję prasową w tym celu, żeby kibicom uzmysłowić, że „źródełko wyschło” . Był to równocześnie apel do przyszłych potencjalnych sponsorów, do ludzi którym leży na sercu dobro piłki nożnej w naszym regionie.
miedz.net: W jaki sposób zarząd poszukuje rozwiązań z tej sytuacji?
J. Jednorał: Klub oprócz prowadzenia działalności sportowej, prowadzi też działalność gospodarczą. Proszę mi powiedzieć jaki jeszcze klub piłkarski w Polsce prowadzi targowiska, akademik, prace naprawczo- budowlane? Stajemy do różnych przetargów na drobne prace remontowe, czy to rozbiórka, czy sprzątanie. Prócz tego cały czas prowadzone są rozmowy z potencjalnymi przyszłymi sponsorami. Rozpatrujemy też warianty ograniczenia kosztów prowadzenia działalności statutowej. To nie jest tak, że siedzimy z założonymi rękoma i myślimy „jakoś to będzie”. Każdemu w tym klubie na Miedzi zależy. Nikt nie chce być w takim Zarządzie który pogrąży Miedź w długach, a potem ucieknie.
miedz.net: Na konferencji prasowej Zarząd ogłosił zmniejszenie kosztów funkcjonowania pierwszego zespołu. Co to oznacza?
J. Jednorał: Rozważaliśmy różne warianty, ale nikt nikomu nie chciał nic zabierać. Nie było mowy o żadnych cięciach finansowych. Płace dla zawodników pozostały na tym samym poziomie. A umowy trzeba było uaktualnić, gdyż niektórym zawodnikom przyznano stypendia z Urzędu Miasta, poza tym z nowym rokiem wzrosło najniższe wynagrodzenie.
miedz.net: Jak ta decyzja wpłyneła na morale zawodników?
J. Jednorał: Zorganizowane było spotkanie z zawodnikami i przedstawiono im warunki finansowe. Nie było ostrych głosów sprzeciwu. Niestety nie mogę odpowiedzieć za piłkarzy jakie maja morale. Ostanie 2 mecze nie wskazują na to, by miał miejsce bunt przeciwko Zarządowi. Mam do naszych „skórokopów” w tym miejscu apel. Grajcie, wyciskajcie z siebie siódme poty. Nie grajcie dla Miedzi, dla Legnicy, grajcie przede wszystkim dla siebie. Na większości spotkań jest obserwator z jakiegoś klubu. Po wygranym meczu są telefony z innych klubów kto strzelił, kto asystował, jak padła bramka itd. Musicie umieć dobrze się sprzedać, a zrobicie to tylko na murawie. I tak do sprawy powinni pochodzić profesjonalni pilkarze. I tego od naszych zawodników oczekujemy jako ich pracodawcy, ale też jako kibice.
miedz.net. Damian misan jako jedyny nie podpisał aneksu do kontraktu, jak to mozna skomentowac?
J. Jednorał: Damian nadal gra, miejmy nadzieję, że będzie to robił jak najlepiej. Najlepiej jakby sam się w tym temacie wypowiedział. Ja mam nadzieję, że jest na tyle dorosły, że zdaje sobie sprawę z tego, jaki wybrał zawód. Jeśli będzie dobrze grał, może swoimi umiejętnościami przekona skautów z jakiegoś innego klubu? To się tyczy wszystkich zawodników. Żeby była jasność- nikt nikomu nie blokował transferów, bo takie opinie też słyszałem. Wszyscy byli wystawieni na listę transferową, jaki jest tego efekt? Telefon milczał, faks nie wypluwał ofert i wszyscy nadal są w Miedzi.
miedz.net: Jakie cele sportowe stawia zarząd przed piłkarzami?
J. Jednorał: Za każdym razem stawiamy najwyższy cel. Nie interesuje nas pozostanie w nowej 3 lidze. Powinniśmy zakończyć sezon na miejscu 1-4. I tak jak mówiłem wcześniej, wszystko zależy od naszych piłkarzy i od tego czy chcą się wypromować.
miedz.net: Jakie cele organizacyjne chce osiągnąc klub w tej rundzie?
J. Jednorał: Niebawem zostanie zwołane Walne Zebranie, przedstawiony zostanie raport finansowy. Zakładamy zmiany statutowe, zapewne pojawią się też i personalne, powstaną fundamenty spółki. Już teraz chciałbym zaapelować do kibiców, żeby się pojawili na Walnym. Nie chcę potem czytać anonimowych postów, w stylu: "złodzieje rozkradają Miedź".
miedz.net: Jak wygląda współpraca klubu z kibicami-czy mozna w ogóle mowic o takiej współpracy, jaki jest stosunek klubu do kibiców, co mozna poprawić a co zmienić?
J. Jednorał: Nie wiem z jakiego punktu mam się wypowiedzieć, czy jako członka Zarządu czy jako kibica. Przyznam, że początki współpracy miałem trudne, bo trudno jedną d... siedzieć na dwóch weselach, jak to określił inny członek ASPN. Wchodziłem do Zarządu w celu naprawienia relacji kibice-klub. Myślę że to nam się udało. Przede wszystkim kibice wiedzą co się dzieje w klubie, nie jest tak jak kiedyś, że 90 minut spędzonych na stadionie miało nam wystarczyć. Kibice, ja zresztą też, uważali, że jest kasa w klubie na autokary, na flagi, nowe gadżety itp. Nie jesteśmy jednak państwowym klubem i nie stać nas na dzień dzisiejszy nawet na dofinansowanie autokarów. Ale w zamian za to obniżone zostały ceny biletów, karnetów, wprowadzono gratisowe wejściówki dla tzw. „zgód” , kibice prowadza oficjalną stronę internetową no i powoli, powoli powraca stary dobry "ślimak" (tradycyjny herb klubu, jedyny uznawany przez kibiców- dop. miedz.net). Fani Miedzi rewanżują się, rozklejając przedmeczowe plakaty i organizując akcję "1% dla Miedzi". Widać, że relacja klub-kibice znacznie się poprawiła. Jest jeszcze garstka malkontentów, dla których Zarząd zawsze będzie zły, ale jest to margines. Chciałbym dodać, że pomysłów na współpracę z klubem jest o wiele więcej, musi jednak przybrać formę prawną niedawno założone Stowarzyszenie Sympatyków Miedzi Legnica.
miedz.net: Dziękuję za rozmowę.
Jarosław Jednorał, lat 31, prywatny przedsiębiorca, w zarządzie Miedzianki od 25.06.2007, wybrany głównie dzięki glosom kibiców. W klubie odpowiada za kontakty z kibicami i piłkarzami. Obecnie łączy dzałalność w zarządzie klubu z pracą w Warszawie.
![]() ![]() |
Mowa trawa [4] Żadnych konkretów, typowa gadka działacza... Co konkretnie pan załatwił, panie Jednorał? Że... |
2008-03-26 09:59:16 Trudny Odpowiedz |
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||