![]() |
![]() |
28 lipca 1971 roku w Legnicy powstał Klub Sportowy "Miedź" Legnica, jako spadkobierca MZKS Legnica. Miedź przejęła sekcje piłki nożnej, boksu, piłki ręcznej oraz koszykówki. W 1996 została powołana do życia Autonomiczna Sekcja Piłki Nożnej "Miedź" Legnica i pod tą nazwą funkcjonuje po dziś dzień. |
Jest w nas dużo sportowej złości
Rozmowa została przeprowadzona po dzisiejszym treningu, na którym nasi piłkarze ćwiczyli głównie strzały na bramkę. Miejmy nadzieję, że w meczu z Chrobrym ten element nie będzie szwankował i nasi piłkarze wykażą się lepsza skutecznością niż w ostatnim meczu.
Paweł: Panie trenerze, jak po meczu z Orłem wygląda nasza drużyna pod względem psychicznym?
J. Kubot: Po samym meczu czuliśmy sie nieciekawie, bo taki mecz teoretycznie był łatwy, do wygrania, a okazał sie bardzo ciężki, chociaz przed meczem mówilismy sobie, że to będzie ciężki mecz, że bedzie dwudziestu zawodników na jednej połowie i to sie sprawdziło. Przy tym boisku było ciężko grac atak pozycyjny i skończyło się tak, jak się skończyło. Jak dostaliśmy pierwsza bramkę, gdzie to była praktycznie pierwsza akcja przeciwnika, bardzo mocno poszliśmy do przodu, odkryliśmy się. Był taki moment, że mogliśmy zremisowac, ale stało się inaczej, no i po meczu wszyscy mieli dużego kaca moralnego. Oglądaliśmy płyte z meczu. powiedzieliśmy sobie o błędach, mam nadzieje, że na Chrobry będziemy inną drużyna.
Paweł: Jak wygląda drużyna przed meczem z Chrobrym? Jak pan ocenia naszą jedenastkę pod względem fizycznym i psychicznym?
J. Kubot: Mecz z Orłem był trzecim meczem w ciągu tygodnia i w ciężkiej sytuacji musieliśmy korzystac z juniorów z ławki, którzy nie zawsze mogą udźwignąc ten ciężar i w tamtym meczu nie za bardzo nam pomogli. Natomiast teraz jestesmy w takim tygodniowym mikro-cyklu treningowym, dobrze popracowalismy i jeśli chodzi o zdrowie, o rzeczy typowo motoryczne to drużyna dobrze wygląda. Jest w nas dużo sportowej złości i bedziemy chcieli udowodnic, że mecz z Orłem to był wypadek przy pracy i że wszystko wróci do normy i bedziemy dobrze grali.
Paweł: Przegrana z Orłem była po części wypadkową błędów indywidualnych. Czy w związku z tym możemy się spodziewać roszad personalnych, czy trzymamy sie utartego schematu io gramy zwycięską jedenastką?
J. Kubot: Ja myśle, że nasza drużyna zdaje pewien egzamin. Była pewna wpadka, ale nie dotyczyła, jak pan powiedział, jednego czy dwóch zawodników, ale wiekszej ilości graczy. Nie można, nawet po takim meczu, wszystkich odstawiac i robić rewolucje. Ja myśle, że ta drużyna udowodni, że wszystko jest OK i że mecz z Orłem to był przypadek. Nie można robić gwałtownych ruchów, tym bardziej, że u nas nie ma takiego potencjału, żeby robić takie ruchy. Opieramy tegre na zawodnikach bardziej doswiadczonych i dalej bdziemy to robili.
Paweł: A jaka jest taktyka na Chrobrego? Od pierwszego gwizdka atakujemy, czy czekamy na ruch rywala?
J. Kubot: Zobaczymy, jak bedzie sie układał mecz. Jesteśmy przygotowani na różne możliwości. Natomiast mecz jest meczowi nierówny. Możemy dzisiaj wiele rzeczy zakładac, a sytuacja na boisku wymusi na nas cos innego, więc trudno wyrokować, natomiast wiem, że wszyscy wyjda skoncentrowani i będziemy od samego poczatku zdeterminowani i że pokażemy nasza normalną grę. Tym bardziej, że tam jest boisko dobre, a my lepiej gramy na wyjazdach, bo jesteśmy druzyną, która lepiej gra piłką a nasze boisko na to nie pozwala. Tam murawa jest dobra i mam nadzieje, że te piłkarskie rzeczy beda decydowały o zwycięstwie.
Paweł: Na koniec trochę luźniejsze pytanie. Szperając w archiwach znalazłem informację, że był pan swego czasu zawodnikiem Chrobrego. Jak długo grał pan w Głogowie?
J. Kubot: Półtora roku. Byłem tam w wojsku. Miałem 27 lat i nie mogłem sie dogadac z Zagłębiem (Lubin- dop paweł), jeśli chodzi o kontrakt i działacze chcieli dać przykład całemu zespołowi. Poszedłem do wojska mając 27 lat i żonę z drugim dzieckiem w ciąży.
Paweł: Występował pan wtedy na boisku razem z naszym dyrektorem, Zbigniewem Kajdanem, Jak pan go ocenia jako zawodnika?
J. Kubot: Tak się poznaliśmy. Dobrze go wspominam, fajnie nam sie grało. Fajną druzyne wtedy w Głogowie tworzyliśmy, Tadziu Fajfer (były bramkarz m.in Lechii Gdańsk, Chrobrego, Dyskobolii, obecnie pracuje w drużynie z Grodziska Mazowieckiego), wielu dobrych piłkarzy. Mieliśmy naprawde fajna drużyne, ale nie trwało to długo i znów wróciłem do Zagłebia.
Paweł: Gdzie w takim razie będzie pan sercem w trakcie derbów?
J. Kubot: Wiadomo, tutaj przecież pracuję. Wiele rzeczy się dzieje fajnych w Legnicy, pieknie umiejscowiony stadion, można tu miło spędzic czas, wiele rzeczy się w tym mieście dzieje.
Paweł: Dziekuję za rozmowę i życze powodzenia!
J. Kubot: Dziękuję.
|